Chyba nie ma tu nikogo, kto by nie kochał wiosny i lata. Ciepła aura sprzyja licznym spotkaniom w plenerze w gronie rodzinnym, czy też z przyjaciółmi. Lubimy te ciepłe dni, kiedy to słońce dodaje nam energii, a my śmiało możemy resztę dnia po pracy spędzać w otoczeniu swojego domu, na świeżym powietrzu. Jeśli do tego wszystkiego dojdzie jeszcze prawdziwe polskie grillowanie- nic więcej nie trzeba!
I tutaj zaczynają się dylematy prawdziwego Polaka- co zjeść, jaką kiełbasę wybrać, jak ją grillować, by była pyszna i soczysta "jak u kumpli", a nie sucha i spalona niczym drewno.
Już pędzę do Was ze swoim małym grillowym przewodnikiem.
Po pierwsze: KIEŁBASA GRILLOWA- patrzmy dokładnie na skład przed zakupem jakiejkolwiek. Kiełbasy grillowe to niestety w większości konserwanty i dziwne składniki plus mięso. Tutaj jak wszędzie obowiązuje zasada- im mniejszy/krótszy skład, tym kiełbasa lepsza. Jeśli kiełbasa będzie naszpikowana konserwantami i innymi dodatkami stanie się wodnista, wszystko na ogniu zacznie z niej wyciekać i chyba nie muszę pisać jakie to przyniesie konsekwencje smakowe. Taka kiełbasa nie może też być zbyt tłusta, ponieważ nie smakuje wtedy dobrze, a tłuszcz, który podczas wysokiej temperatury będzie się z niej wytapiał spada na kawałki palącego się węgla tworząc ogień, który niestety, ale najzwyczajniej w świecie spali naszą kiełbaskę na czarny kolor! Kiełbasa musi być też średnio rozdrobniona. Im jest bardziej zmielona, tym bardziej po usmażeniu będzie się rozchodzić i nie będzie zbita. Wolicie cienkie kiełbaski? Jak najbardziej to też świetna opcja na grilla. Cienkie kiełbaski grillowe dostępne są w moim sklepie w kilku smakach. Każdy wybierze tu coś dla siebie. Wolisz pikantniejsze? Wybierz Jalapenio lub z chilli. Chcesz skosztować nowych smaków, ale sam nie wiesz na co masz ochotę? Wybierz kiełbaski kminkowe, musztardowe lub paprykowe. Jeśli natomiast wolisz tradycyjne wybierz kiełbaski lub kiełbasę grillową. Dodam też, że w ofercie mam również kiełbasy i kiełbaski grillowe białe. Są nieco łagodniejsze i mniej doprawione, niż tradycyjne kiełbasy i kiełbaski grillowe.
Po drugie: KARKÓWKA I BOCZEK- koniecznie pamiętajcie o zamarynowaniu ich wcześniej w swojej ulubionej marynacie, bądź przyprawach. I tu pamiętajcie o jednej niesamowicie ważnej rzeczy, która sprawi, że Wasze mięsko nie będzie suche czy spalone po wyjęciu z rusztu. Nie dodawajcie do marynaty oleju! Dlaczego? Podczas smażenia olej wykapuje z mięsa i spada na palący się węgiel/drewno tworząc ogień i paląc nasze ulubione mięsko na czarny kolor, a nieraz niestety zamieniając je w drewno. Tak grillowana karkówka bez oleju nigdy nie będzie twarda i spalona, a Wasi goście z pewnością docenią jej walory smakowe.
Po trzecie: SKRZYDEŁKA I DRAMSTIKI Z KURCZAKA- zasada jak wyżej- koniecznie wcześniej zamarynowane i odstawione na całą noc. Bez dodatku oleju, w zamian można dodać trochę wody z odrobiną octu.
Po czwarte: SZASZŁYKI- tu już wszechstronna dowolność. Mięso w małych kawałkach, może być przeróżne. Warzywa, pieczarki i co Wam tylko dusza podpowiada.
Jeśli już przeczytaliście mój mini poradnik, to teraz zapraszam do wdrążenia go w praktyce i opisania efektów na profilu Starej Wędliniarni.
A zatem wszystkiego NAJSMACZNIEJSZEGO ;-)