Kolejnym smakiem mojego dzieciństwa jest Mortadela w panierce z bułki tartej.
Wówczas taki przysmak był niemalże rarytasem!
Pamiętam jak mama musiała stać w kolejce by kupić jej pół kilo na naszą całą rodzinę...
A teraz w sklepach dobrej mortadeli brak, a dzieci zamiast jeść dobre, domowe obiady i biegać po dzikich polach, jedzą fast-foody i siedzą z nosem w smartphonach...
Aj... kiedyś to było jakoś lepiej... Też tak uważacie?